niedziela, 19 października 2014

No dobrze więc od czegoś trzeba zacząć.
Wzrost 172cm
Waga 62kg
W zeszłym roku żartowałam, że jeżeli będę kiedykolwiek ważyć więcej niż 60 to się potnę i co najciekawsze nigdy do tego nie dopuszcze.. Teraz widać  ile dla mnie warte było słowo.
Postanowiłam określić sobie jasne cele:
○Cel 1. 60kg
○Cel 2. 58kg
○Cel 3. 56kg
☆Cel 4. 54kg <tu skończyłam rok temu, a potem było tylko gorzej>
•Cel 5 52kg
•Cel 6 50 kg
Dalej zobaczymy nie ma co sobie robić złudnej nadziei.
Jeszcze nie zdecydowałam, ktora dieta bedzie najlepsza.. Wiem jednak, że na te chwile dobra jest  jedna i bardzo skuteczna, czyli nie wpie*dalać :P
W tygodniu mieszkam w internacie i wszystkie 3 posiłki zapewnia mi bursa,  wiec nie mam za bardzo wpływu na to co mi przygotują.  Zwykle jest to duża porcja węglowodanów i czasem trochę warzyw... Najlepszym wyjściem jest tego nie jeść.

Zauważyłam, że odkąd tu jestem zaczęłam tyć.  Ale czemu się dziwię? Ja jak większość osób zamiast się zadowolić tym badziewiem, które nam serwują idziemy do sklepu obok lub fast fooda i tak wyglądają posiłki na prawdę.

Postanowiłam nie rezygnować z posiłków
♢ śniadanie 1kromka chleba razowego z.. z tym co będzie (jeżeli to nie będzie tłusty ser żółty)
♢w szkole jabłko
♢ na obiad preferuje zupy
♢kolacja niekoniecznie <chyba że będzie jakaś sałatka>
Zmniejszam posiłki do minimum, jeżeli jest co,ś co nie wygląda przesadnie ładnie i zdrowo po prostu tego nie jem. Między posiłkami czasem biorę tabletki z błonnikiem zmniejszają uczucie głodu na jakiś czas. Papierosy za to praktycznie je usuwają :)
 Czytałam, że głodówki spowalniają metabolizm, a następne co zjemy zawsze się odkłada, wiec tym razem postaram się zrezygnować z tej działalności jedząc niewiele, ale 4 razy dziennie. Oby się udało.
Chyba wrócę do papierosów, jeżeli 2 dziennie mogą mi pomóc z walką z moim uzależnieniem od słodyczy to chyba rozsądna wymiana.. I nie ma w tym kalorii.
Piosenka na dziś: Dżem 'Do kołyski'
Klasyk :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz