poniedziałek, 12 października 2015

Witam.. Znowu :)
Kolejny ''wielki powrót''? Nie sądzę.. Zapomniałam o blogu i byłam szczęśliwa? Nie wydaje mi się.. Żyłam w świecie złudzeń.. W świecie gdzie byli ludzie którym na mnie zależało. Heh uśmiechałam się tak jak kiedyś.. Tak jak zanim to wszystko przyszło i zaczęło dręczyć mój zmęczony umysł..

Co się potem stało? Gdzie wszystko zniknęło? Obudziłam się :P
Projekcja się skończyła.. Jak każdy spektakl pozostawiając sprzeczne emocje i strzępki silnego charakteru. A może nigdy taki nie był..

Obudziłam się i za każdym razem, gdy ponownie spotykam mój sen jest mi coraz ciężej.

W tym roku przeprowadziłam się do mieszkania, co oznacza jem co chce i ile chce. Najfajniejsze w studenckim życiu jest to, że nie zawsze jest co jeść i za co ^^ Najlepsza dieta, bo nie masz wyboru. Pozdrawiam.