sobota, 22 listopada 2014

Twój wybór jak przeżyjesz życie.. Gruba, czy szczęśliwa.

Cześć :)
Musze oprzytomniec.. Obudzić się.
Jeżeli tak ma być,  że pomimo wszystko ja wydostanie się to chyba warto wierzyć.

Nie pisałam prawie tydzień, bo się wstydziłam.  Nie umiałam się przyznać, że straciłam kontrolę.  Nie tylko nad sobą, ale i swoim życiem. Wszyscy dookoła robili co chcieli i tyle rzeczy się zepsuło przez ten tydzień.
Dziś byłam na basenie ciesze się, bo jest to jeden z nielicznych sportów które uwielbiam. Planuje chodzić tam 2 razy w tygodniu co najmniej.
Teraz już wiem co mam robić. Nienawidzę robić rzeczy bez sensu, nie umiem się pogodzić ze stratą czasu na coś takiego. Przykładem mogą być ostatnie 2 tygodnie.. Schudłam ok 3kg tylko i wyłącznie po to żeby je wkrotce nadrobić i to pewnie z nawiązką. A wszystko przez mój brak samokontroli nienawidzę tego stanu,  bo czuję się bezradna. Najśmieszniejsze jest to, że nie istnieje coś takiego sama to stworzyłam.. Bariera stworzona przeze mnie na potrzeby wytłumaczenia się przed sobą. Juz nie będę się oszukiwać przegrałam.
Teraz muszę się otrząsnąć dostałam zaproszenie ma studniówkę, grube świnie nie wyglądają dobrze nawet w pięknych sukienkach na tle maturzystek. Tylko dlatego, że nie miałam odwagi zawalczyć,  że się poddaje za każdym razem,  że jedzenie zdominowały moje życie? Witaj motywacjo.
Olimpiada w przyszłym tygodniu.. Biorę się za nią ostatecznie jakiś sens życia musi być. Co jeśli się nie uda?
Bilans to jakaś katastrofa.. Chyba pójdę na papierosa, a jutro ja będę zwycięzca.

czwartek, 13 listopada 2014

Nigdy się nie poddawaj :)

 Listopadowej depresji ciąg dalszy, jak długo można robić coś co jest bez sensu?  Jak można oszukiwać się, że jest dobrze?
Jak można widzieć pozytywy?

11.11☆
Pieczywo chrupkie (1 kromka 20kcal) x3
Pół awokado
4 pierogi z kapustą
kilka orzechów
Herbaty i kawy w opór ;)
pół piwa i 3 kieliszki wódki <tak to był błąd..>

12.11☆
4x pieczywo chrupkie z białym serkiem
Jogurt
jabłko


13.11☆
Trochę płatków kukurydzianych z mlekiem
bułka z serem -.- (chyba ponad 200kcal!)
trochę grochówki
Mała kanapka, pół jajka
kilka orzechów


Postanowiłam po trochu zwiększać ilość kalorii,  aby waga się nie zatrzymała i w celu uniknięcia napadów głodu. Podczas diety  jestem ospała i nie mam na nic siły, co jest zrozumiałe przy stosunkowo niskim spożyciu kalorii. To żadne usprawiedliwienie i strasznie mnie to irytuje, bo zmieniam się w kogoś kim nie jestem i nie chce być.  Postanowiłam mimo zmiany stylu bycia z aną pozostać sobą, pilnować mojego zachowania i nie użalać się nad sobą. :)
Chłopak, którego ostatnio poznałam zmotywował mnie do tego. Ogólnie zajmuje się planowaniem diet, treningów i trochę o tym wie.
Nie przekonuje mnie myśl porzucenia drogi z aną (pamiętam jak na jednym z pierwszych spotkań stwierdził, że dieta 1000 kcal jest popierdolona z punktu widzenia zdrowia i zdrowego chudniecia). Ciekawe :) Ana jest juz częścią mnie, nieodłącznym elementem struktury,  na której bazuje mój charakter, fundament, który wrósł we mnie przez ten rok i odmienił wszystko dookoła. Nigdy mu o tym nie opowiem i miejmy nadzieję,  że sam się nie zorientuje ^^

Oby jutro był lepszy dzień.

Idealne *.*


niedziela, 9 listopada 2014

Witaj internecie !
Ostatnim czasem zostałam tu nieoficjalnie uwięziona bez laptopa na dwa tygodnie. Ciesze się, że w końcu tu jestem i mogę się dowiedzieć co u was! Nigdy więcej, bez tego bloga moja współpraca z aną przeszła trudna próbę.
Na szczęście wróciła motywacja, sens i ogólnie dieta przynajmniej na początku napędza mnie bardzo pozytywnie.

8.11☆
2x Bułka z ziarnami i pasta jajeczka
Trochę orzechów
pół jabłka
2 kawy
Trochę popcornu i Bogowie w kinie, jeśli ktoś nie widział polecam warto :)

9.11☆
4x pieczywo chrupkie (kromka ok 20kcal)
Do tego mozzarella i troche awokado
jabłko
kilka orzechów
kawa,  papieros
+ Cały czas poznaje niesamowitego chłopaka z mojej bursy. Postac nieszablobowa i zaradna. Juz teraz widzę,  że jesteśmy jak ogień i woda. Za wysokie progi. Dlaczego miałby spotykać się z tak szarą osobą jak ja? Mimo to zaprosił mnie do kina i specjalnie przyjechał, czy to jakiś żart? Beka z naiwnej nastolatki?  Być może..